remind register
Language: English / Polish

User blog Psycho Mantis

Pożegnanie z Fx

27/06/2008 00:49

<
>Życie ludzkie jest po prostu świetne - cały czas się dzieje. Jednak na co dzień ludzie nie myślą o swoim życiu, pędzą jak mrówki w tej olbrzymiej kapitalistycznej machinie, rzadko reflektując nad głębszym bądź nawet powierzchownym sensem życia. Ja dzisiaj pomyślałem i zdecydowałem - żegnam się z Frag-eXecutors.



Był piękny lipcowy wieczór 2007 roku. Dzień wcześniej w Faktach TVN miałem okazje obejrzeć materiał dotyczący zakazania dystrybucji brutalnych gier zrobiony przez Marzannę Zielińską w tabloidowym stylu. Troszeczkę poirytowany napisałem sobie z braku laku bloga, by po jego publikacji usłyszeć dzwonienie Gadu-Gadu. Po 2 godzinach mój blog był już artykułem na łamach Fx, a ja byłem redaktorem - tak, odezwał się do mnie doskonale Wam znany Adrian "Ziggy" Witkowski.

Tak to się właśnie zaczęło. I muszę powiedzieć, że był to bardzo interesujący blisko rok mojego życia. Przygoda z Fx wiele mnie nauczyła, a sam mogę powiedzieć, że od tego bloga rozwinąłem się przeprowadzając dla Was wiele wywiadów, relację z WCG, HLC czy Mistrzostw Polski, czy wreszcie stając za kamerą. Dziękuję całej redakcji, a w szczególności Ziggiemu za to że mnie dostrzegł i dał mi szansę - mam nadzieję, że dostałeś to na co liczyłeś i się na mnie nie zawiodłeś. Dziękuje również wszystkim graczom, w szczególności Gooralowi, bliźniakom i chłopakom z CS'a oraz wszystkim innym z Frag-eXecutors.

Aha, nie obawiajcie się, nigdzie nie uciekam i do żadnego Sulejówka na spoczynek się nie udaję. Usłyszycie o mnie i to może szybciej niż się spodziewacie? Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :) Do zobaczenia!
see comments |     amount of comments:
0

Wielki Idiotyzm 4.1

02/09/2007 22:32

<
>Sądziłem, że moda na reality show minęła. Wszelkie idiotyczne Big Brother'y, Agenty, Łysi i Blondynki, Dwa Światy i inne Bary - all over. Ale się myliłem...

TV4 postanowiło odświeżyć najstarszego kotleta - Big Brother'a. Nie będę negował samego sensu tego programu - to kwestia gustu. W mojej opinii publiczny ekshibicjonizm włączając - nowość - grupowe prysznice to głupota i tyle. Jednak wielu może się podobać podglądać sobie - jak mówił Daniec w swoim kabarecie - grupkę osób dobrowolnie zaaresztowanych w baraku.

Jednak sama forma prowadzenia powoduje u mnie odruchy wymiotne - nie mówiąc, że z powodu mojej choroby i tak one występują. Nie obawiam się użyć najmocniejszych słów, bo program wygląda jak zaadresowany do plebsu. Idiotyczne i niepotrzebne awatary będące wypełniaczami czasu... Ludzie (dotychczasowa 7-demka) w większości nie przypadli mi do gustu - tylko dwie dziewczyny wyglądały na w miarę inteligentne, ale modeleczki grają od początku słodkie idiotki. Głupkowate teksty, sztuczna sytuacja z kopertą od Wielkiego Brata, akcja z Polaroidem, sztuczne tworzenie napięcia. W reżyserce ruch...

Pomimo choroby TV4 będą omijał z daleka i Wam też to polecam. Chociaż trzeba zdać sobie sprawę, że wielu będzie oglądać ten program właśnie ze względu na te panie w miniówkach, czekając na wspólne prysznice, albo powtórkę sytuacji ala - jak im było - Frytka i Ken. Ale tutaj wanny nie widziałem więc bąble nic nie ukryją... Miłego (nie)oglądania...
see comments |     amount of comments:
0

Mała refleksja: żałoba...

24/07/2007 00:33

<
>Mamy żałobę... I na wstępie zaznaczę, że wypadek polskiego autokaru we Francji jest tragedią, ale...


Fot: Rzeczpospolita

Chciałem z Wami podzielić się pewną refleksją... Media drugi dzień relacjonowały wypadek wyciskając każdą kroplę z tej tragedii, zmuszając rodziny to ogólnokrajowego ekshibicjonizmu, dopytując się wielokrotnie wręcz w idiotyczny sposób "Co Pani czuje?", w końcu polując na winnego, aby go - jak powiedział Szymon Hołownia - "ukrzyżować" i moralnie poczuć ulgę.

W niedziele rano zginęło 26 osób, reszta się uratowała. O wypadku mówi się drugi dzień, ogłasza się żałobę narodową na trzy dni, a jedna kobieta w wypowiedzi dla mediów stwierdziła, że powinna trwać tydzień! I powiem to choć sądzę, że każdy rozumny człowiek się domyśli - to jest wielka tragedia, ofiary zasługują na szacunek, ich rodziny oraz ocaleni na pomoc. I nie ma tu żadnej dyskusji...

Ale... W Polsce średnio na drogach KAŻDEGO dnia ginie ponad 20 osób. Od czasu wypadku na polskich drogach przez koleiny, zły stan nawierzchni i samochodów, brawurę, głupotę i wszystko inne zginęło już z pewnością więcej ludzi niż w wypadku tego autokaru.

Powiem więcej... W niedzielę, w którą wydarzył się wypadek, przez cały dzień w Polsce zmarło ponad 1000 osób. Przez nowotwory, urazy i wypadki, głupotę i nieuwagę, choroby układu krążenia, oddechowego, nerwowego, przez upały i z wielu innych powodów.

Od dwóch dni roztrząsamy śmierć 26 ludzi... DWUDZIESTU SZEŚCIU osób, podczas gdy obok nas co chwilę słychać sygnał pogotowia czy dzwony w kościołach bijące na pogrzeby. A od czasu wypadku w Polsce zmarło już blisko 2000 ludzi.

W czym ich śmierć jest gorsza by pozostać cichą, kameralną tragedią rodzinną... Albo raczej w czym śmierć tych w Grenoble jest "lepsza" i "bardziej tragiczna" aby jechał tam prezydent... Czy równie tragiczna nie jest śmierć małżeństwa Iksińskich na jednej z krajowych dróg? Każde życie ludzkie jest tak samo warte, tak samo ważne... Pamiętajmy, że nie dzięki takim wydarzeniom jak we Francji cmentarze się rozrastają...
see comments |     amount of comments:
0

Jestem uzależniony?!

06/07/2007 00:59

<
>Od lat wpaja mi się do głowy, że jestem uzależniony od gier. No dobrze, faktycznie blisko 10 lat temu pogrywałem w Metal Gear Solid na PSX z kumplem po kilka-kilkanaście godzin dziennie przez wiele tygodni. Ale byłem wtedy szczeniakiem a tak się składa, że kumpel mieszkał dokładnie przy mojej drodze do szkoły.



Teraz generalnie grywam w gry przede wszystkim wtedy kiedy muszę, a dopiero potem dla przyjemności i zabawy. Ale i tak od kilku lat wmawia mi się, że jestem od nich uzależniony. Dawno temu niemiecki filozof, niejaki Artur Schopenhauer napisał w swojej książce Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów: kłamstwo powiedziane 1000 razy staje się prawdą. W porządku, więc uwierzyłem w swoje uzależnienie, na które de facto nie mam zbyt wiele czasu. Ale niech im będzie...

Jednak wieloletnie pieniactwo co jakiś czas zostaje przytłumione o opinie odmienne. Niedawno w raporcie opublikowanym przez amerykańskie stowarzyszenie lekarzy zajmujących się uzależnieniami (American Society of Addiction Medicine - www.asam.org) przeczytałem, że gry to nie narkotyki czy papierosy - nie powodują zmian fizjologicznych. Mniej więcej w tym samym czasie swój raport ogłosiło American Medical Association. Ci naukowcy orzekli, że gry - w skrócie - to zło. Stwierdzili dosłownie wszystko zaczynając od tego, że gry powodują uszczerbek na zdrowiu psychicznym i fizycznym, a kończąc na tym, że Pokemony spowodowały atak epilepsji u kilkuset Japończyków. Konkluzją był wniosek o wpisanie uzależnienia od gier do podręcznika zaburzeń, który... ostatecznie został wycofany. Pomijam już zabawę metodologiczną, ale dochodzi do zabawnej sytuacji, w której wielu zapyta: komu wierzyć? Naukowcom potrzeba jeszcze kilku lat by dojść do jednomyślności.

Mniejsza z tym, bo najzabawniejsze w tej sytuacji jest jedno - dlaczego niektóre rzeczy określa się jako uzależnienie, a inne jako hobby. Piłka nożna to hobby, gry komputerowe to uzależnienie? Zawsze? Bezsens...

Uzależnienie to "nabyta silna potrzeba wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji" (za wikipedia.org). Wynika z tego prosta rzecz: zarówno gry komputerowe jak i piłka nożna może być przedmiotem uzależnienia psychicznego, ale nie musi. Każdy może mieć takiego samego fioła na punkcie zarówno gier jak i gry w piłkę. Więc jaka jest różnica między uczniami siedzącymi w szkole, z których obaj pragną już skończenia lekcji, ale jeden chce zasiąść do komputera do nowego C&C, a drugi grać w gałę do 22. Jeśli ktoś chce przytoczyć przykład dbałości o zdrowie to obydwie formy rozrywki mogą powodować uszczerbek na zdrowiu. Ponadto przechodząc do skrajności: sport to zdrowie? - zobaczcie z jakimi boleściami na starość kończą zawodowi sportowcy. Zresztą, gdzie tam zawodowi, znam 23 latka, który mało co zawału nie dostał przez uprawianie sportu.

Ciekawi mnie, czy w przyszłości gry komputerowe będą traktowane na równi z telewizją czy książką, lub też w podaniach o pracę bądź innych dokumentach znajdzie się rubryka:
uzależniony od: papierosów / alkoholu / narkotyków / gier komputerowych (właściwe podkreślić)



A teraz możecie powrócić do Waszych uzależnień klikając na ikonkę *.exe bądź wybiegając na boisko :)

Swoją drogą, czy mój nawyk poprawiania zawiniętej firanki do jeszcze hobby czy już uzależnienie? :)

P.S. Jeśli gry uzależniają i wypaczają psychikę to czym były Cierpienia młodego Wertera, które spowodowały dziesiątki samobójstw w XIX wieku?
see comments |     amount of comments:
0



About user

Psycho Mantis

Maciej Stępnikowski
Polska Radom
Mężczyzna, lat 26

Last visitors

Friends


mpq.name_tag('joe@smith.com');