>
Polski eSport - sama nazwa powoduje u niektórych dziwną reakcję. Jednak spójrzmy z szerszej perspektywy na nasze rodzime rozgrywki gamingowe. Czy jest aż tak źle?
Podczas tej gamingowej odysei spróbuję przedstawić rzeczy śmieszne i haniebne.Na początek przytoczmy kilka powodów i porównajmy naszą "Krainę Mlekiem i Miodem płynącą" do naszych zachodnich, przez wielu znienawidzonych sąsiadów czyli
Niemców. Wiem że na moje porównanie pewnie znajdzie się kilku zafascynowanych historyków, którzy będą chcieli udowodnić że nie możemy się porównywać do ojczyzny Bacha. Jednak nie patrzmy na historię, patrzmy w przyszłość. 
Przedstawię kilka bardzo kujących przykładów słabiutkiej organizacji polskiej sceny Counter-Strike'a:
Gdzie podziała się
Polska seria EPS? Przypomnę w

Niemczech jest już chyba 16 edycja.

Znikoma organizacja lanów na prawdziwie światowym poziomie.
W
ojczyznie dwukrotnych zwycięzców WCG powinno wyglądać to o wiele, wiele, wiele, wiele lepiej.

Małe zainteresowanie eSportem spowodowane unikaniem przez telewizję relacji czy informacji o rozgrywkach komputerowych. Znów przytoczę przykład nowego składu

:
-
Filip "neo" Kubski
-
Mariusz "Loord" Cybulski"
-
Wiktor "Taz" Wojtas
-
Jakub "kuben" Gurczyński
-
Jarosław "pasha" JarząbkowskiDlaczego o zwycięstwie w mistrzowach świata w Counter-Strike telewizja przedstawia może 2 programy, z czego w jednym przedstawione jest więcej folkloru rodem z Chengdu niż samego WCG a drugi leci w późnych godzinach nocnych.

Brak sponsorów, sądzę że znów jest to wina tzw.
Mass Mediów, które unikają relacji z wydarzeń typu
Cybercup'y. Dzięki telewizji zainteresowanie sportami elektronicznymi wzrosło by momentalnie. Mogę zaryzykować i stwierdzić że równie szybko znaleźli by się sponsorzy chętni wspierać tę dyscyplinę.

Najwidoczniejszym powodem braku sponsorów jest znikoma liczba porządnych
Multigamingów. W obecnej chwili można policzyć je na palcach, gdy w

Niemczech takich zespołów jest w bród.

Słaby research zdolnych młodych graczy, elita jest zarezerwowana dla kilku ekip. Są oczywiście wyjątki typu
BS7, jednak jak widzimy są to rzadkie przypadki.

ORGANNER.PL, można by pomyśleć o jakimś skutecznym antycheacie?

Można by tego wymieniać w nieskończoność, wspomnę o ostatniej nurtującej sytuacji CZY BĘDĄ ELIMINACJE ESWC
POLSKA?
Dziękuję.
Nurtuje mnie jeszcze jedno, skąd wśród polskich graczy jest tyle nienawiści?Spróbuję sobie na nie sam odpowiedzieć.

Słynną polską napinkę możemy ujrzeć dosłownie wszędzie.
Od serwerów ffa, mixów, mirca przez esl dochodząc do portali o tematyce gamingowej typu
ESPP.pl. O tej stronie powiedział kiedyś pewien
Filip z Poznania:
Jest to najbardziej patologiczna strona polskiej sceny.
Miała to być eSport fotka. Co z tego wyszło? Mekka internetowych napinaczy, wyśmiewających wygląd i grę co drugiego gracza. Kolejnym przykładem może być osoba Gracza-Wariata, będącego ofiarą tego schorzenia. Mowa oczywiście o
Jarku "Pashy" Jarząbkowskim, który kupił kiedyś na targu paszę dla świń. Żarty żartami ale chyba czas się opamiętać, ponieważ niektórymi tekstami pokazujecie swoje wychowanie i kulturę.
To chyba będzie na tyle.
Jeśli macie więcej propozycji przedstawiajcie do oporu.
Pozdrawiam
MASAIObrazki :
www.espmania.pl
www.tek-9.org
www.pc-arena.pl
www.espp.pl
UWAGA!Obrazek PGS'u ma przedstawiać osobę
BS7, a nie
angela_ :D