remind register
Language: English / Polish

User blog tjb

No to jeszcze chwila

28/07/2009 00:33

<
>Wrocilismy. Dzis rano do domow dotarli ostatni z nas, czyli BEn i pitek (Ukraina). Jak wiadomo, na turnieju GameGune w Hiszpanii zaliczylismy bardzo nieudany wystep, gdzie po 2 przegranych meczach (z Esports-Eu i DTS.chatrix) nie awansowalismy z grupy. Co bylo tego przyczyna?

Sami do konca nie jestesmy pewni. Jakkolwiek, kazda z ewentualnych przyczyn wynika bezposrednio lub posrednio z naszej winy lub niewiedzy, nie zamierzamy sie wiec niczym usprawiedliwiac. Po prostu bardzo slabo zagralismy tego dnia i bylismy bezsilni wobec dosc mocnych rywali (co potwierdzily ich dalsze rezultaty). Jednak to tez nie tak, ze zabraklo nam umiejetnosci i dzieli nas z dajmy na to Esports-Eu taka przepasc, na jaka wskazywalby wynik. To bardziej my przegralismy te mecze, niz przeciwnicy je wygrali, bo tego dnia zagralismy moze 1/10 tego co potrafimy. Zagralismy tak, jakby poprzedniego miesiaca (calego wypelnionego konterkiem) w ogole nie bylo. Co wiecej, zagralismy jakbysmy cofneli sie w rozwoju o kilka miesiecy i w pelni zdajemy sobie z tego sprawe.
A na wypadek gdybysmy chcieli o tym zapomniec, to w dosc dobitny sposob przypominali nam Ci, ktorzy nas ogladali. Komentarzy nawet nie czytam, wystarczy mi to co dostalismy innymi formami komunikacji, czyli od wyzwisk po grozby. Mimo, ze w wiekszosci nie byly to specjalnie mile rzeczy, to tak naprawde tylko nas to zmotywowalo do dalszej pracy.

Fajnie, ze pozostale dwie polskie druzyny dobrze sie zaprezentowaly, na pewno pomoze to naszej scenie. Gratulacje dla Wicked za zajecie 2 miejsca oraz dla Delty za bardzo dobre miejsce 5-6. Szczegolnie Delta powinna sie cieszyc, bo juz dluzszy czas duzo i intensywnie graja, a ten turniej byl tak naprawde pierwszym od jakiegos czasu na ktorym mozna bylo zobaczyc tego wymierny efekt (a nawet byli blisko wygrania kilku euraskow).

Na szczescie nie wszystko poszlo na marne w naszym przypadku. Cale przygotowanie, ktore wypracowalismy w poprzednim miesiacu, mimo ze nie pokazalismy go podczas turnieju, gdzies tu jest i czeka na wykorzystanie. Obecnie robimy tygodniowa przerwe od gry, ale juz od niedzieli wracamy do treningow. Wyciagniemy wnioski z wyjazdu do Hiszpanii i w dalszym ciagu bedziemy usprawniac nasza gre. Nastepnym turniej na jakim sie pokazemy bedzie WCG Polska, ktore odbedzie sie w polowie wrzesnia o ile sie nie myle.

Przy okazji chcialbym podziekowac wszystkim za wsparcie przed, w trakcie jak i po turnieju. Pozytywne slowa naprawde pomagaja. Zrobimy wszystko, zeby kolejnym razem nikogo nie zawiesc.
Fx Power!
see comments |     amount of comments:
0

Już czas

19/07/2009 00:28

<
>Wracamy do życia. A właściwie już wróciliśmy. Po prawie półrocznej przerwie, z małym wyjątkiem na wyjazd na DH, zaczęliśmy intensywnie trenować i przygotowywać się do kolejnego sezonu konterowego. Nastąpiło to równo miesiąc temu i od tego czasu, wbrew temu, co niektórzy wypisują, trenujemy.. bardzo dużo. Słyszymy opinie, że, po co jedziemy na GameGune, skoro i tak nie trenujemy, a czasem też że już w ogóle zrezygnowaliśmy z poważnej gry. To nie tak. Mieliśmy przerwę, spowodowaną moim wyjazdem zagranice, ale odkąd wróciłem solidnie pracujemy. Przez ostatni miesiąc graliśmy 5 razy w tygodniu od 4 do 7h dziennie. Bardzo zmotywowała nas możliwość wyjazdu do Hiszpanii, który to wyjazd jak wszyscy wiemy dojdzie do skutku. Ale o tym za chwile.

Na początku było bardzo ciężko, przerwa była jednak długa, były chwile zwątpienia czy już przypadkiem się nie wypaliliśmy, czy nie zostaliśmy za bardzo w tyle za scena konterkowa. Ale pracowaliśmy dalej. Po około 3 tygodniach gra zaczęła wychodzić, było coraz lepiej. Odświeżyliśmy też taktyki, z których na chwile obecną jestem zadowolony jak nigdy. Nie tak do końca zmarnowaliśmy te ostatnie pół roku, gdyż obejrzeliśmy w tym czasie masę dem czołowych drużyn, m.in. z ESL Masters, z których powyciągaliśmy to, co najlepsze i wdrożyliśmy do naszej gry. To pozwoliło nam nie zostać aż tak bardzo w tyle za "trendami" w taktykach i grze, a do tego jeszcze lepiej zacząć wykorzystywać nasze umiejętności. W tej chwili z dnia na dzień gra zaczyna wyglądać coraz bardziej tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Efekty widzimy na treningach z zagranica, wy mogliście je zobaczyć w 1 turze eliminacji do WCG Polska, które wczoraj wygraliśmy. W tej chwili zostały nam jeszcze dwa dni treningu, po czym wyjeżdżamy na turniej GameGune do Bilbao.

No właśnie - wyjeżdżamy, a nie wylatujemy. Do Hiszpanii pojedziemy samochodem, wyruszymy we wtorek popołudniu. Dlaczego tak? Chodzi a zarowno nie chodzi o pieniądze. Wypożyczenie samochodu + benzyna wyjdą tyle, ile kosztowałyby bilety lotnicze w momencie, gdy ogłoszono GameGune`a. Slota na turnieju mieliśmy zagwarantowanego od samego początku, jednak ostateczna decyzja o wyjezdzie zapadła dopiero na dwa tygodnie przed samym GG, gdyż wtedy uzyskaliśmy dodatkowe finansowanie wyjazdu od naszych sponsorów, sklepu dla graczy gGear (http://www.ggear.pl) oraz one2tribe - producenta najfajniejszej polskiej gry MMO - Wiedźmin: Versus (http://versus.thewitcher.com), którą swoją droga polecam. Wtedy też sami zdecydowaliśmy, że będziemy w stanie należycie się do turnieju przygotować. Jako, że bilety lotnicze były już za drogie, jedyną naszą szansą żeby tam pojechać jest spędzenie około 20 godzin w podroży (na tyle planujemy podroż z Poznania, skąd wyjedziemy). Dla reszty drużyny podróż ta wyniesie od 5 do 10 godzin dłużej, gdyż muszą jeszcze dojechać do Poznania. Był to jednak jedyny dostępny wybór, więc nie wahaliśmy się ani chwili decydując się na takie rozwiązanie.

Jak już wspomniałem, gramy całkiem sporo. Chcemy mieć pewność, że z naszej strony zrobiliśmy wszystko, żeby dobrze tam zagrać. Jest tu zupełnie inna sytuacja niż z DH Goteborg, na który pojechaliśmy kompletnie nieprzygotowani. Jak pewnie niektórzy pamiętają, na 2 tygodnie przed wyjazdem pionas złamał sobie rękę, przez co trenować mogliśmy zaledwie 5 dni i to po 3 miesięcznej przerwie. Gdyby nie to, że bilety były już kupione na pewno byśmy z tamtego wyjazdu zrezygnowali, słuszność tego potwierdziły nasze wyniki (chociaż po dziś dzień nie możemy odżałować meczu z Lemondogs, gdzie gdyby nie przegrane eko mięlibyśmy szansę wygrać mecz i awansować z grupy razem z SK). Mimo wszystko zrobiliśmy bardzo wiele, żeby z tamtego wyjazdu jak najwięcej wynieść, m.in. tuż po turnieju wypisaliśmy wspólnie prawie 3 strony A4 błędów i zmian na podstawie trzech rozegranych tam meczów w ramach KODE5.se. Wszystkie te błędy wyeliminowaliśmy przy okazji wznowienia treningów.

Do Bilbao nie jedziemy po doświadczenie. Mieliśmy czas na trening, jedziemy przygotowani, trochę doświadczenia już zebraliśmy (ubiegłoroczny GameGune i finał ESWC w San Jose oraz tegoroczny DH Goteborg) i nie oszukujmy się, dużo więcej go nie będzie Takie są polskie realia, wyjazdy zagraniczne trzeba liczyć na palcach jednej reki, co jest niczym w porównaniu do doświadczenia czołowych zachodnich drużyn. A jak wiadomo, doświadczenie > all. Ale w tym nigdy nie przegonimy czołówki z zagranicy, nie ma się wiec co takim tłumaczeniem usprawiedliwiać. Naszym celem na GG jest miejsce w top3, a każdy inny wynik będzie dla nas niepowodzeniem. Osobiście wierze, że jesteśmy w stanie to osiągnąć i liczę na to, że nasi kibice także, bo wsparcie bardzo się nam przyda. Na naszej stronie, jak zwykle, będzie relacja sportowa z turnieju, my natomiast dostarczymy informacje (i rozrywkę! ;D) w postaci videoblogow, a także za pośrednictwem trochę nowszych form komunikacji (tu niespodzianka).
Trzymajcie kciuki, a my wracamy trenować. Fx Power!
see comments |     amount of comments:
0

Powazne headshoty

05/04/2009 14:53

<
>Witam wiosennie.

OKazuje sie, ze jednak sie nie rozpadlismy. Co wiecej, mamy sie dobrze o czym mozecie przeczytac w dzisiejszych newsach na naszej stronie. To do tych 2 wydarzen (wyjazd na dh oraz uruchomienie sklepu Fx) nawiaze w dzisiejszym blogu.

Na poczatek chcialbym jednak szybko wspomniec cos niecos o ostatnich 2 tygodniach, podczas ktorych jednak mielismy troche problemow. Dokladnie w dzien mojego powrotu ze Slowenii, czyli w dzien od ktorego mielismy zaczac trenowac do kode5 Polska i ew. DH (ktory wtedy nie byl jeszcze niczym pewnym) pionas postanowil zlamac sobie reke. W zasadzie nie cala reke a maly palec u prawej reki, ale za to konkretnie. Przez pierwszy tydzien mial zagipsowane wszystkie palce przez co w ogole nie mogl trenowac, teraz pozostal z mniejszym gipsem i srubami w palcu. Sruby ma miec juz do konca zycia, wiec dostal od lekarza plakietke "czlowiek z gwozdziem" zeby przynajmniej go przepuszczali na lotniskach :)

Z powodu braku mozliwosci trenowania rozwazalismy calkowita rezygnajce z udzialu w Kode5 Polska. Dla dobra widowiska zdecydowalismy sie jednak zagrac - dzien przed turniejem zapytalismy Adiego czy bylby w stanie z nami zagrac. Zgodzil sie, pogralismy razem az jeden wieczor, a efekty widac bylo na Kode :) Nie przejelismy sie jednak za bardzo slabym wynikiem, bo wiedzielismy ze w takich okolicznosciach nie bylismy w stanie za wiele ugrac.

To juz jednak historia. Od czwartku bowiem ciezko trenujemy (slonce off), nareszcie w kompletnym skladzie (pierwszy raz od konca stycznia). Juz we wtorek spotykamy sie w Warszawie, gdzie najpierw czeka nas sesja zdjeciowa dla sponsorow, a w srode wczesnym rankiem wylot do Goteborga. Mimo ze jest to impreza typu BYOC to nie bierzemy swojego sprzetu, gdyz na miejscu czekac beda na nas high-endowe komputery i monitory, dostarczone nam przez organizatorow DH. Najpierw wezmiemy udzial w turnieju otwartym, z ktorego mamy nadzieje zakwalifikowac sie do Kode5 Szwecja. W miedzyczasie oczywiscie trening, trening i jeszcze raz trening, gdyz chcemy podczas tego bootcampu poprawic sporo elementow naszej gry. Z jakim efektem zobaczymy podczas Kode Szwecja, gdzie, jezeli awansujemy, bedziemy miec mozliwosc zmierzenia sie z topowymi druzynami swiata.

Druga sprawa o ktorej chcialem wspomniec to uruchomienie sklepu Fx na stronie oraz koszulki, ktore sa jego pierwszym asortymentem.
Pewnie nie bedzie to zbyt obiektywne, ale mozecie mi wierzyc ze nowe koszulki lifestylowe sa rewelacyjne. To nie byle jakie szmatki, tylko swietnej jakosci koszulki, ktore do tego reprezentuja esport - czyli cos z czym sie utozsamiam i co sam tworze. Zdecydowanie wiec wole nosic taka koszulke, niz koszulke z Reserved czy H&M, ktore nosi polowa tego kraju. Tymbardziej ze koszulki Fx sa takie same lub nawet lepsze jakosciowo a i maja calkiem spoko wzorki.

Na chwile obecna to tyle, lecz rowno z naszym wyjazdem do Szwecji zacznie pojawiac sie cala masa nowych materialow (przede wszystkim video blogow) z wyjazdu. Zagladajcie wiec czasem na nasza stronke, bo na pewno nudno nie bedzie. No i kto chce moze zyczyc nam powodzenia, gdyz czekaja na nas powazne headshoty do strzelania.
see comments |     amount of comments:
0

Cale zycie to samo

24/02/2009 19:59

<
>No i nadszedl nowy rok konterowy. Zapowiada sie, mimo kryzysu, na ciekawy ale i zarazem trudny dla naszego zespolu - z wielu powodow, o ktorych bedzie mowa w kolejnych blogach. Dzisiaj chcialbym skupic sie tylko na zamieszaniu zwiazanym z polskimi finalami EPSa. Pierwszy "turniej" tego roku, polfinaly epsa, odbedzie sie juz 1 marca (internet), kilkanascie dni pozniej scisly final w warszawce. Pierwotnie polfinaly mialy rowniez odbywac sie offline, co ostatecznie uleglo zmianie kilka dni pozniej. Niby wszystko w porzadku, poza faktem ze gracze, jakby nie patrzec osoby najbardziej zainteresowane tematem, dowiedzieli sie o tym wszystkim na niecale 2 tygodnie przed samym turniejem. Nie bede niemily i nie bede pisal jak bardzo nieprofesjonalne jest esl, bo to chyba kazdy juz wie. Wszystko za co sie biora (poza przystankami ifgn, to trzeba przyznac) okazuje sie kompletna porazka, zaczynajac od niedopracowanego easa, poprzez zalosny system kwalifikacji do ems, a na online`owych polfinalach turnieju, ktory trwal dobre pol roku, konczac.

Przez taki a nie inny poziom profesjonalizmu organizatorow zostalismy postawieni w bardzo nieciekawej sytuacji. Bylismy bowiem przygotowani na pojawienie sie 13 marca w warszawie i pod tym katem zaplanowalismy treningi oraz nasze prywatne sprawy. Dowiadujac sie na dokladnie 10 dni wczesniej o tym, iz polfinaly odbeda sie juz 1 marca, wszystkie nasze plany poszly.. w pizdu. Nie gdzie indziej, tylko dokladnie tam - w pizdu. Tak sie bowiem sklada, ze pitek oraz ja przebywamy obecnie zagranica, a powroty dopasywowalismy pod katem rzekomej daty finalow, czyli 13 marca (rzekomej, bo organizatorzy nie pofatygowywali sie podac zadnej oficjalnej informacji takze na temat finalow az do 19 lutego). Jak juz pisalem, pierwsza informacja (mail od esla do graczy) mowila o offline`owych polfinalach. Nie majac czasu na zalatwienie naszych prywatnych spraw (czytaj: mojego i pitka powrotu z zagranicy) zmuszeni bylismy zdecydowac nie pojawic sie 1 marca w ogole. Mielismy kilka dobrych pomyslow, m.in zeby wyslac dziewczyny w nasze miejsce, na pewno jednak nie pojawilibysmy sie tam w naszym normalnym skladzie.

Kilka dni pozniej pojawila sie informacje, iz polfinaly rozegramy jednak online. Pozornie sprawa moze wydac sie rozwiazana, ale tylko pozornie. Pitek bowiem, na szczescie, ma warunki do gry w Angli, gdzie obecnie przebywa, ale jest zagranica, co przeklada sie na jego wysokie pingi na znakomitych polskich serwerach . Mamy wiec nadzieje, ze esl nie bedzie robic przeszkod w rozegraniu meczu na serwerze zagranicznym. Gorzej sprawa ma sie ze mna, ja bowiem nie mam tu warunkow do gry (a jestem w Lublanie, fajne miasto). Internet wprawdzie jest bardzo dobry, nie mam jednak ze soba sprzetu ani nie trenuje bedac tutaj.
Z tego tez wzgledu, w zastepstwie za mnie, razem z druzyna jeszcze raz zagra Adrian "Adi" Szewczyk. Jezeli mam byc szczery to bardzo sie ciesze, ze bedzie to akurat Adi, uwazam bowiem ze to najlepszy stand-in jakiego moglismy znalezc. Swietny, solidny gracz, ktorego zawsze sami sie obawialismy grajac przeciwko na roznych turniejach. Osobiscie bardzo ubolewam, ze nie bede mogl sam zagrac i zmuszony jestem zostawic druzyne w tak waznym momencie. Nic jednak nie moge na to poradzic, nikt bowiem nie spodziewal sie takich atrakcji.
Ze wzgledu na rozne czynniki zewnetrzne, nie bedziemy miec duzo czasu na przygotowania, chlopaki zdaza zagrac wspolnie zaledwie kilka map, mam jednak nadzieje ze umiejetnosci i doswiadczenie wystarcza zeby awansowac na lana (po raz drugi jakby nie patrzec..). Tego druzynie, sobie oraz naszym kibicom zycze. Trzymajcie kciuki, ja bede.
see comments |     amount of comments:
0



About user

tjb

Jakub Barczyk
Polska Swarzędz
Mężczyzna, lat 26

Last visitors

Friends


mpq.name_tag('joe@smith.com');